Rola w filmie „Służby specjalne” wymagała od Olgi Bołądź odważnej i wymagającej metamorfozy. Aby wypaść wiarygodnie w roli niepokornej podporucznik „Białko”, spędziła wiele godzin na siłowni i ścięła niemal do zera swoje długie włosy. Ludzie na ulicy często się mylili i mówili do niej „proszę pana”, ale było warto, bo efekt w filmie jest powalający. film.wp.pl
wiecej
wiecej
{ 0 komentarze... » "Służby specjalne": Olga Bołądź jak G.I.Jane read them below or add one }
Prześlij komentarz